|
Recesja powoli odpuszcza, ale ekonomiści ostrzegają przed nadmiernym optymizmem. Sytuacja na europejskich rynkach pracy będzie jeszcze przez pewien czas trudna. Gdzie zatem można i warto zarabiać w 2010 r.? Przeczytaj nasz raport i... zdecyduj sam
BELGIA
Od 1 maja 2009 r. dostęp do
belgijskiego rynku pracy jest w pełni otwarty dla Polaków. Jednak liberalizacja
przepisów nie sprawiła, że do Brukseli
czy Antwerpii zaczęli masowo zjeżdżać fachowcy znad Wisły. - Sytuacja jest
podobna do tej sprzed roku, a więc pracodawcy najpierw poszukują odpowiednich
kandydatów na miejscu, choć rekrutujący biorą też pod uwagę dobrze
wykwalifikowanych pracowników z naszego kraju - zauważa Hanna Grochowska z
Link2Europe sp. z o.o. Zainteresowani wyjazdem muszą okazać świadectwa pracy
oraz referencje, czasem także zaświadczenie o niekaralności. - Istotnym, a
nawet decydującym czynnikiem jest znajomość języka obcego, najlepiej
flamandzkiego, lub francuskiego. Jednak często przyjmowane są osoby, które
potrafi ą komunikować się po niemiecku lub angielsku - mówi Katarzyna
Opiekulska z firmy LSJ Agencja Pracy. W ostatnich miesiącach na brak propozycji
zatrudnienia nie mogli narzekać dekarze.
Przeważnie oferowano im ponad 13 euro
(54 zł) brutto za godzinę. Podobne płace otrzymywali murarze, zbrojarze,
spawacze oraz ślusarze. Wciąż sporo wolnych miejsc pracy czeka w służbie
zdrowia. Potrzebne są przede wszystkim wykwalifikowane pielęgniarki, a magnesem
dla Polek powinny być zarobki wynoszące 1,8-2,5 tys. euro (7,5-10,4 tys. zł)
brutto miesięcznie. - W 2010 r. możemy oczekiwać zwiększenia zatrudnienia
produkcji i logistyce, gdyż właśnie te sektory najbardziej ucierpiały w okresie
spowolnienia gospodarczego. Również w branży technicznej nastąpi wzrost
zamówień, ale zapewne pracodawcy będą ostrożniejsi w planowaniu zatrudnienia -
mówi Hanna Grochowska. Na stanowiskach produkcyjnych stawki wynoszą przeważnie
7,2-8,4 euro (30-35 zł) brutto na godzinę, a rekrutujący zwracają uwagę m.in.
na dobry stan zdrowia oraz motywację. Znajomość języka obcego jest
drugoplanowa. - Belgia, podobnie jak inne kraje europejskie, powoli otrząsa się
z kryzysu. W nadchodzącym roku spodziewamy się stopniowego wzrostu liczby
kontraktów - mówi Katarzyna Opiekulska.
FINLANDIA
Kiepska sytuacja w budownictwie, a
także spadek liczby nowych inwestycji musiał niekorzystnie wpłynąć na stan -
fińskiej gospodarki. Obecnie
zapotrzebowanie na pracowników jest znacznie mniejsze niż 2-3 lata temu.
Praktycznie nikt już nie przeprowadza masowych rekrutacji - wyjaśnia Anna
Przytulska z Opteam Poland sp. z o.o. Cały czas wśród zawodów deficytowych
pozostają spawacze. Największe szanse na zdobycie etatu mają kandydaci
posiadający kilka lat doświadczenia zawodowego oraz aktualne certyfikaty
spawalnicze. Stawki wynoszą przeważnie 10-13 euro brutto za godzinę. Ponadto
część pracodawców zapewnia bezpłatne
zakwaterowanie oraz bilety lotnicze z/do Polski. - Będą kolejne propozycje dla spawaczy, gdyż
ciągle trwają prace np. na terenie budowy elektrowni atomowej w Olkiluoto - mówi Anna Przytulska. Również inżynierowie
różnych specjalności, zwłaszcza budownictwa,
mogą myśleć o przeprowadzce do Finlandii. Chętni musza bardzo dobrze
znać język obcy (najlepiej angielski), a także udokumentować kilkuletnie
doświadczenie zawodowe. Warunki
zatrudnienia są zazwyczaj ustalone indywidualne. W nadchodzących miesiącach
deficyt siły roboczej będzie też widoczny w służbie zdrowia. Pielęgniarki ,
które wyrusza na podbój tamtejszego rynku pracy, mogą liczyć na wynagrodzeni w
wysokości 1,5 -2 tyś euro brutto miesięcznie.
- Z pewnością początek 2010 r.
nie będzie łatwy dla osób, które nie
posiadają odpowiednich kwalifikacji zawodowych. Coraz częściej nawet od
magazynierów oczekiwana jest już znajomość języka angielskiego, a wcześniej tego
typu wymagania należały do rzadkości - mówi Anna Przytulska.
Francja
Wprawdzie recesja nad Sekwaną
zakończyła się już w drugim kwartale 2009 r. ale sytuacja na rynku pracy
pozostawia jeszcze sporo do życzenia. -
W październiku sporo zakładów zostało zamkniętych zwłaszcza, firmy budowlane i wykończeniowe mocno zredukowały
zatrudnienie. Pracę tracili budowlańcy, murarze, cieśle, elektrycy, pracownicy
wykończenia wnętrz itd. - informuje Jolanta Greinert-Szeliga z agencji pracy Personel. Dodaje ze jeśli firma
potrzebuje wykwalifikowanych pracowników fizycznych, to szuka ich przede
wszystkim na miejscu. Jednak, są też profesje , które nie cieszą się zbyt duża
popularnością wśród Francuzów. - W
ostatnich tygodniach prowadziliśmy nabór mechaników samochodowych, kelnerów,
kierowców, krupierów i recepcjonistek. Wynagrodzenia na tych stanowiskach
wynoszą 1,5 - 2 tyś euro brutto
miesięcznie, a nadal podstawowym kryterium wyboru jest znajomość fachu - mówi
Stefan Schwarz z agencji pracy tymczasowej InterKadre. Trudno sobie wyobrazić,
aby w nadchodzących miesiącach znacznie spadla liczba ofert pracy w służbie zdrowia. Ciągle jest spore
zapotrzebowanie na fizjoterapeutów, kinezyterapeutów oraz pielęgniarki. W 2010 r. nie zabraknie też ofert dla
pracowników sezonowych. Osoby, które myślą o wyjeździe na kilka miesięcy, będą
miały duże szanse na znalezienie
zatrudnienia w rolnictwie, ogrodnictwie, gastronomi oraz hotelarstwie. -
Niektórzy są zdania że najtrudniejsze chwile dla francuskiej gospodarki dopiero
przed nami. Jednak dostaliśmy już zamówienia na pierwszy kwartał 2010 r. z
przemysłu metalowego dla spawaczy, monterów rurociągów, monterów konstrukcji
stalowych oraz wykwalifikowanych ślusarzy
- mówi Jolanta Greinert-Szeliga. Zwraca uwagę, że w ostatnich miesiącach
spadł średni poziom zarobków, a więcej rodacy nie będą mogli liczyć na
wynagrodzenia, jakie obowiązywały jeszcze na początku 2009 r. Wtedy
standardowe stawki w przemyśle metalowym
wynosiły 10-11 euro netto za godzinę. -
Myślę ze apogeum kryzysu mamy już za sobą. Eksperci sugerują odczuwalną poprawę
na rynku pracy w drugim kwartale 2010 r. , a ja uważam to za trafna prognozę
mówi Stefan Schwarz.
Holandia
W ostatnich latach wyjazdy zarobkowe do
Holandii cieszyły się duża popularnością wśród rodaków. Jednak w ostatnich
miesiącach zdobycie etatu w ojczyźnie Leo Beenhakkera było zdecydowanie
trudniejsze.. -W ciągu 2009 r.
zaostrzyły się wymagania. Pracodawcy oczekiwali już dobrej znajomości języka
angielskiego lub niemieckiego, odpowiedniego doświadczenia zawodowego,
elastyczności a także gotowości do podjęcia pracy w różnym wymiarze godzin - mówi Malgorzata Ursel z firmy Euro Work. Obecnie procesy
rekrutacyjne przeprowadzane SA m.in dla firm logistycznych oraz transportowych.
Szanse na zatrudnienie mają magazynierzy i pakowacze, którzy przeważnie
otrzymują stawki minimalne tj. 8,07 euro brutt na godzinę. Na 8,5-9 euro
brutto mogą liczyć operatorzy wózków widłowych., a 11-12 euro brutto
otrzymają kierowcy dysponujący prawem jazdy kat. C+E. W 2010 r. mogą pojawić
się dodatkowe miejsca pracy w hipermarketach oraz oferty dla informatyków i
inżynierów znających bardzo dobrze język angielski - prognozuje Ilona
Olejniczka z Timework. Nie powinno też zabraknąć ofert z ogrodnictwa i
rolnictwa. Zatrudnienie znajda też osoby, które chcą zajmować się sprzątaniem
budynków lub pielęgnacją miejskich zieleńców. Standardowo na tych stanowiskach
wypłacane są najniższe ustawowo płace.
Już w pierwszym kwartale 2010 r. przewidujemy zapotrzebowanie na
prawników produkcji oraz doświadczonych rzeźników. Prawdopodobnie firmy będą
też powoli zwiększać zatrudnienie w zawodach technicznych - twierdzi Małgorzata Ursel. Najgorsze dla holenderskiego rynku pracy już
minęło, aczkolwiek musi jeszcze upłynąć sporo
czasu zanim sytuacja wróci do normy. W ostatnim kwartale nastąpił
minimalny wzrost zatrudnienia, co może być dobrym sygnałem - pociesza Ilona
Olejniczak.
Niemcy
W 2009 r. rząd Angeli Merkel nie zniósł
ograniczeń dostępu do niemieckiego rynku. Pracy. Pełna liberalizacja przepisów
nastąpi dopiero w 2011 r. Część ekonomistów była zdziwiona przedłużenie okresu
przejściowego o kol jen dwa lata, gdyż w niektórych sektorach gospodarki
brakuje rad do pracy. Trudno uwierzyć ,aby w nadchodzącym roku rodowici
mieszkańcy Niemiec nagle zaczęli szukać zatrudnienia w charakterze opiekuna/
opiekunki osób starszych, skoro do tej pory robili to rzadko. Wiele więc
wskazuje, że wciąż mile widziany będzie personel z Polski. - Obecnie posiadamy
ofert pracy z całych Niemiec. Ale najwięcej z zachodnio- południowej części
kraju - informuje Marta Chrustowicz z firmy Promedica24. Choć tamtejsze społeczeństwo szybko się
starzeje, to w ciągu ostatnich miesięcy wzrosły wymagania wobec osób świadczące
usługi opiekuńcze. - Aktualnie
poszukiwane są głownie osoby z komunikatywną a nawet dobrą znajomością języka
niemieckiego. Ważne jest również doświadczenie w opiece, a dodatkowy atut to
posiadanie czynnego prawo jazdy - mówi Renata krochmal z firmy Doradca Ewa
Prus. W tej branży Polski zarabiają 8-- - 1,3 tys. euro netto miesięcznie, a
ponadto maja zagwarantowane darmowe wyżywienie i zakwaterowanie. Od lat po
drugiej stronie odry brakuje też inżynierów. Lekarstwem na uzdrowienie sytuacji
miała być przeprowadzona w 2007 r. częściowa liberalizacja przepisów regulujących dostęp do rynku
pracy. Wprowadzono wówczas ułatwienia dla osób posiadających wykształcenie
inżynierskie o specjalnościach: budowa maszyn, budowa pojazdów ( w tym także
statków) oraz elektromechanika. Jednak wciąż do zagospodarowania jest wiele
etatów. Zazwyczaj kandydaci ustalają indywidualnie warunki zatrudnienia ,ale
zarobki 65-80 tys. euro brutto nie
należą do rzadkości. Tradycyjne już pojawia się oferty dla pracowników
sezonowych. Z pewnością będzie można zarabiać w rolnictwie, przy obsłudze
imprez objazdowych, w hotelarstwie i gastronomi.
Norwegia
Od 1 maja 2009 r. Polacy mogą zarabiać
w Norwegii bez konieczności wcześniejszego uzyskania zezwolenia na pracę. W
praktyce oznacza to łatwiejszy dostęp do rynku pracy, na którym bez wątpienia
panuje gorsza sytuacja niż w latach poprzednich. W ciągu ostatnich miesięcy
największe redukcje etatów nastąpiły w przemyśle oraz budownictwie. - W tych sektorach pracodawcy oczekują od
kandydatów znajomości języka norweskiego
albo angielskiego na poziomie komunikatywnym, a jeszcze w 2007 r. kwalifikacje
zawodowe były najważniejsze - zauważa
Alicja Zadrożna z Adecco Norge. Jednak umiejętności lingwinistyczne nie są
gwarantem sukcesu. - Firmy coraz
częściej wymagają doświadczenia zawodowego zdobytego w Norwegii, a także
referencji z tego rynku pracy - informuje Krzysztof Augustowski z Mesterjobb. W
ostatnich tygodniach wyjechali z kraju m.in. cieśle konstrukcyjni, blacharze
oraz betoniarze do prefabrykacji. Zagwarantowana im kontrakty na 2-4 miesiące oraz wynagrodzenie w granicach 135-145 koron
norweskich brutto za godzinę. W ofertach mogą przebierać mechanicy samochodowi,
jednak nie oznacza to, że każdy specjalista otrzyma etat. - znacznie wzrosły wymagania dotyczące
doświadczenia zawodowego. Jeśli kandydat nie pracował w serwisie autoryzowanym
Volkswagena, to nie dostanie pracy w Volkswagenie na terenie Norwegii -
wyjaśnia Patryk Płaza z firmy Fagformidling Polen. Obecnie pracownicy
renomowanych warsztatów samochodowych zarabiają przeważnie 150-190 koron
norweskich brutto na godzinę. O przeprowadzce do kraju fiordów mogą myśleć
również odpowiednio wykwalifikowane panie
- W 2010 r. przewidujemy zatrudnienie nawet do 100 nauczycieli
wychowania przedszkolnego oraz minimum 60 pielęgniarek. Oferowane są stałe umowy z sześciomiesięcznym
okresem próbnym - informuje Alicja Zadrożna. Na początku w przedszkolach można
otrzymać od 119 koron norweskich, a po dwunastu miesiącach 165 koron norweskich
brutto na godzinę. Podstawowa stawka dla pielęgniarek to 166 koron
norweskich brutto na godzinę. - Od kilku tygodnie obserwujemy zwiększoną
ilość zapytań od norweskich pracodawców, wiec może już w drugim kwartale 2010
r. nastąpi oczekiwany przełom? Zastanawia się Krzysztof Augustowski. Jeśli
nawet ten scenariusz się spełni, to i tak trzeba będzie jeszcze poczekać na
pełne odrodzenie gospodarcze. - Obawiam
się, że budownictwo wróci di poziomu z 2007 r. dopiero za rok - studzi optymizm
Patryk Płaza.
Szwajcaria
Spowolnienie gospodarcze dotarło także do
małej Szwajcarii. - Przede wszystkim wzrósł poziom bezrobocia, przez co
mieliśmy nawet problemy z otrzymaniem pozwoleń na prac e dla naszych
wykwalifikowanych kandydatów. W 2010 r. sytuacja ma być już lepsza - informuje Marek Damm z firmy BBT. Jednak
nie należy się spodziewać, że w najbliższych tygodniach przestaną obowiązywać
kontyngenty, czyli ściśle ustalone limity wydawanych pozwoleń na prace. Zarówno
pula krótkoterminowych (tj. od 4 do 12 miesięcy), jak i długoterminowych
(powyżej roku) pozwoleń na pracę pozostanie na wyznaczonym wcześniej poziomie. Ograniczenia
zostaną uchylone dopiero w 2011 r., a więc pierwszeństwo w zatrudnieniu mają
Szwajcarzy oraz obywatele 15 „starych' krajów UE. - w 2010 r. potrzebni będą
elektrycy, spawacze z umiejętnością spawania aluminium, kafelkarze., monterzy
wentylacji, a prawdopodobnie też murarze i dekarze - wylicza Marek Damm.
Dodaje, ze średnie wynagrodzenie na wymienionych stanowiskach wynoszą 30
franków szwajcarskich brutto na godzinę. Ponadto w nadchodzącym roku powodów do
narzekań nie powinny mieć osoby poszukujące pracy sezonowej np. w rolnictwie,
gastronomii czy hotelarstwie. - Zaryzykuję stwierdzenie, że najgorsze dla
szwajcarskiego rynku pracy już minęło. Jednak o tym, jak będzie faktycznie,
przekonamy się wiosna, a może nawet trochę wcześniej - mówi Marek Damm.
Szwecja
Wiosną szwedzkie ministerstwo finansów
prognozowało, ze w 2010 r. poziom bezrobocia wzrośnie do 11,1 proc., a w 20111
r. już do 11,7 proc. trudno jednoznacznie stwierdzić, na ile te przewidywania
będą trafne, ale już można odczuć znaczną redukcję etatów w przemyśle,
produkcji oraz budownictwie. - Specjalizujemy się w branży metalowej i
posiadamy mniejszą liczbę ofert pracy niż w 2008 r. W ostatnich miesiącach
najwięcej zamówień od klientów dotyczy
remontów statków, a więc duże pole do popisu mają przede wszystkim doświadczeni
monterzy - mówi Hanna Kalinowska z firmy Baltix. Warunki zatrudnienia na
stanowiskach stoczniowych nie uległy większym zmianom w porównaniu do lat poprzednich, ale wzrosły
wymagania pracodawców. Przełożeni oczekuja znajomości języka obcego,
dodatkowych uprawnień, duze znaczenia zaczynają mieć cechy osobowościowe
kandydatów. Przyjęci otrzymują ok. 95 koron szwedzkich brutto na godzinę. W
nadchodzącym roku wakatów mogą szukać w Szwecji m.in. lekarze, pielęgniarki,
informatyce oraz nauczyciele z Polski. Zapewnie nie zabraknie też propozycji dla
rzeźników oraz osób zainteresowanych zatrudnieniem w charakterze pomocy
domowej. - Myślę, ze teraz na szwedzkim rynku pracy będzie już tylko lepiej.
Plany nowych inwestycji i kolejnych kontraktów zawieranych przez naszych
klientów budzą duże nadzieje na 2010 r. - mówi Hanna Kalinowska
Wielka
Brytania
Recesja sprawiła ze na brytyjskim rynku
pracy doszło do istotnych zmian. Kandydaci z polski muszą się liczyć nie tylko
z rosnąca konkrecją. Jeszcze do niedawna spora część pracodawców podejmowała
decyzję o zatrudnieniu po podstawie CV i rozmowy kwalifikacyjnej odbywającej
się przez telefon. Dzisiaj większość firm zaprasza na interview do swojej
siedziby - mówi Marcin Spychał z Peakstaff. Możliwość zaprezentowania sowich
zalet przed potencjalnymi przełożonymi nie oznacza jeszcze pełnego sukcesu.
Pracodawcy coraz większa uwagę przywiązują do znajomości języka angielskiego
choć np. od rzeźników nie jest on w ogóle wymagany - mówi Alex Gabb, dyrektor Flexible Contract
Solutions. Nic nie wskazuje na to, by w najbliższych miesiącach zakłady
przetwórstwa mięsnego zmieniły oczekiwania wobec pracowników lub przestały
szukać kandydatów nad Wisłą. Dziś
rzeźnicy - w zależności od zakresu obowiązków oraz posiadanych kwalifikacji
zawodowych - otrzymują 7-11 funtów
brutto na godzinę.
W 2010 r. nie zabraknie też ofert dla
opiekunek osób starszych oraz pielęgniarek. To efekt procesu starzenia się
społeczeństwa, a także coraz większego zapotrzebowania na tego typu zawody -
twierdzi Marcin Spychała.
Standardowe stawki dla opiekunek
wynoszą miedzy 5,8 a 6,5 funta brutto na godzinę, a dla pielęgniarek od 12 do
16 funtów brutto na godzinę. Zapewnie wybrane szpitale znów zaproponują lekarza
różnych specjalności pracę krótkoterminową (np. na weekend, tydzień lub
miesiąc) za ok. 25-70 funtów brutto za godzinę. Na dłuższy okres zatrudnienia
mogą liczyć kierowcy, a także ochraniarze. Z tą ostatnia branża kryzys obszedł
się dość łagodnie. Nieustannie zgłaszają się do nas nowe osoby, które chcą
wyjechać do Wielkiej Brytanii a my niemal bez przerwy zatrudniany nowych
pracowników na minimum pół roku - informuje Arkadiusz Urbański z Airport
Logistics Limited. Początkowe wynagrodzenie dla pracowników ochrony wynosi 5,8
- 6 funtów brutto za godzinę. Trudno sobie wyobrazić aby w 2010 r. nie
utworzono nowych kolejnych miejsc pracy w rolnictwie. - Jednak część farmerów
zamiast przyjmować imigrantów, woli sięgać po miejscowych bezrobotnych. W roku
2008 zaobserwowaliśmy, że największe zapotrzebowanie było na pracowników farm
mlecznych, a oferowane są płace od 5,81 funta brutto na godzinę. Powoli poprawia się
sytuacja na rynku nieruchomości a ponadto trwają intensywne przygotowania do
Igrzysk Olimpijskich, które odbędą się w Londynie w 2012 r. Teoretycznie więc
powinny pojawić się ogłoszenia skierowane do wykwalifikowanego personelu
budowlanego. - Moim zdaniem najgorsze
mamy już za sobą, również nasi klienci nie chcą dłużej czekać na poprawę sytuacji i decydują się na realizowanie swoich planów biznesowych. W 2010 r. większa liczba
pracodawców będzie podobnego zdania i zacznie szukać pracowników, chętnych do
długoterminowej współpracy - mówi Alex Gabb.
Włochy
Stan włoskiej gospodarki znacznie
pogorszył się w grud siej połowie 2008 r. Najbardziej ucierpiało budownictwo,
sektor bankowy oraz przemysł (zwłaszcza motoryzacyjny i petrochemiczny). Choć
na rynku pracy zaobserwowano liczne zmiany (m.in.) wzrost bezrobocia), to np.
pielęgniarki czy fizjoterapeutki ciągle należą do grupy zawodów
deficytowych. - We Włoszech brakuje
szkół o profilu medycznym, a jednocześnie rodowici obywatele tego kraju nie SA
zbyt zainteresowani praca w służbie zdrowia. Z pewnością więc i w 2010 r.
będzie jeszcze sporo etatów do zagospodarowania w szpitalach, klinikach oraz
przychodniach - mówi Magdalena Kamińska z agencji rekrutacyjnej Obiettivo
Lavora.
Na początek pielęgniarki zarabiają
średnio 1,6-1,8 tys. euro brutto
miesięcznie, ale zazwyczaj po pół roku pracy otrzymują podwyżkę. Standardem są
umowy na 6 miesięcy z możliwością przedłużenia.
- Również umiejętności monterów, spawaczy oraz operatorów CNC są w
cenie. Jednak nawet kandydaci posiadający kilkuletnie doświadczenie zawodowe
mogą mieć problemy z szybkim zdobyciem zatrudnienia, ponieważ w grupie
bezrobotnych jest wielu fachowców - informuje Magdalena kamińska. W 2010 r.
potrzebni będą pracownicy sezonowi, zwłaszcza w rolnictwie. Zazwyczaj
przełożenie nie wymagając znajomości języków obcych, ale zanim chętni skorzystają
z oferty, muszą zachować szczególną ostrożność. To właśnie z Włoch co kilka
miesięcy dochodzą sygnały o nieuczciwych
pośrednikach/pracodawcach. Pewne jest, że hotele, ale również ośrodki
kempingowe sięgną po wielu animatorów kultury, oferując im 600 euro - 1 tys.
euro netto miesięcznie, a także bezpłatne zakwaterowanie i wyżywienie. - Najprawdopodobniej w pierwszych miesiącach
2010 r. nie dojdzie do wielkich zmian na rynku pracy. Może jednak już od wiosny
firmy będą chętnie zatrudniać, bo nie ulega wątpliwości, ze wzrośnie
zapotrzebowanie na wyspecjalizowanych i doświadczonych kandydatów - mówi
Magdalena Kamińska.
Źródło: Praca i życie za granicą nr 25/26
|