|
Minister ostrzega: Czeka nas ciężki rok na rynku pracy |
|
Rok 2010 będzie trudny dla rynku pracy, a bezrobocie może wzrosnąć do około 13 proc. - powiedziała wiceminister pracy Czesława Ostrowska.
Zdaniem
wiceminister, w 2010 r. nie należy spodziewać się szybkiej poprawy na rynku
pracy. - Zawsze reaguje on z opóźnieniem na zmiany w gospodarce. Wychodzenie
firm z kryzysu nie
oznacza, że od razu zacznie spadać bezrobocie - powiedziała Ostrowska.
Dodała, że w
pierwszym półroczu 2010 r. bezrobocie może nawet wzrosnąć, a miejsc pracy
zacznie przybywać dopiero w drugiej połowie roku.
Ostrowska
szacuje, że w przyszłym roku płace zaczną rosnąć, choć będzie to następowało
powoli. Wyjaśniła, że wychodzenie firm z kryzysu, które powinno następować
już w najbliższych miesiącach, nie oznacza, że szybko poprawi się sytuacja
finansowa pracowników.
Według
szacunków Ministerstwa Pracy stopa bezrobocia w grudniu 2009 r. wyniesie 11,9
proc.
GUS podał, że zatrudnienie w grudniu 2009 spadło o 1,8 proc. w
relacji rok do roku. W stosunku do listopada spadek ten wyniósł 0,2 proc.
Przeciętne
wynagrodzenie w grudniu 2009 r., według danych GUS, wzrosło w stosunku do
grudnia 2009 r. o 6,5 proc. i wyniosło 3 tys. 652,4 zł. W stosunku do
listopada było wyższe o 7,3 proc.
Dane GUS-u
nieco zakoczyły analityków. Ich prognozy dotyczące wzrostu wynagrodzeń były
niższe i mieściły się w granicach 2,3-6,6 procent rok do roku. Średnia
oczekiwań ekonomistów co do zmiany poziomu zatrudnienia w przedsiębiorstwach
wyniosła -1,8 procenta (oczekiwania: od -1,7 proc. do -2,0 proc.).
Jeśli
prognozy ministerstwa się sprawdzą, 2010 rok będzie drugim z rzędu w ostatnim
czasie, kiedy stopa bezrobocia wzrasta. Jak wynika z raportu Money.pl, w 2008 roku udało
się, pierwszy raz w historii, nie licząc roku 1990, osiągnąć poziom
poniżej 10 procent.
Źródło: money.pl
|